sobota, 27 października 2018

Minister Edukacji Narodowej oblewa egzamin


Niektórym politykom dobrze by zrobiło, gdyby pojawiali się w telewizji jak najrzadziej, jeśli pomyśli się o tym, jak łatwo potrafią się skompromitować. Choć z drugiej strony ostatnie wybory lokalne pokazują, że wyborców i tak niewiele rusza, czy ich kandydat jest totalnym kretynem, czy też np. zwykłym przestępcą.

Ostatnio popis dała była minister Edukacji Narodowej, pani Kluzik-Rostkowska, która ewidentnie ma problemy nie tylko z definicją podstawowych pojęć, ale również generalnie z historią. Z tego przedmiotu oblałaby test lub egzamin co najmniej na poziomie szkoły średniej, jeśli nie podstawowej.

Była (na szczęście) pani minister Edukacji Narodowej wzorem sowieckim dzielnie walczy z faszyzmem. Słowo „faszyzm” to takie użyteczne słowo wytrych stosowane zazwyczaj przez tych, którzy akurat z faszyzmem mają dużo więcej wspólnego, niż się im wydaje. Przypomnijmy, że faszystami bywali już w Polsce np. Józef Piłsudski, urzędnicy przedwojennego rządu, żołnierze wyklęci, a nawet... monarchista Grzegorz Braun!

Okazuje się, że pani Kluzik-Rostkowska, mieszając pojęcia i plącząc się jak źle przygotowany student na egzaminie, stwierdza, że faszyzm narodził się w... Niemczech. Tego nawet nie ma co komentować. Miejmy jedynie nadzieję, że ta pani już nigdy nie zostanie ministrem Edukacji Narodowej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza