Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Voris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michael Voris. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2019

Jak wierzy zwykły katolik z ulicy?

Jak wygląda nasza wiara? Czy naprawdę wierzymy i postępujemy zgodnie z nauką Chrystusa, którą przekazuje nam Kościół katolicki? Ilu wśród nas letnich katolików? ilu polityków, którzy nominalnie są katolikami, a w praktyce łamią przykazania Kościoła katolickiego, wynajdując wszelkie możliwe usprawiedliwienia?

W tym wideo z cyklu „Vortex” Michael Voris, jeszcze w trakcie obrad synodu amazońskiego, postanowił zadać kilka prostych pytań przeciętnym, spotkanym na ulicy Rzymu katolikom z różnych krajów. Wynik jest ciekawy. Pytanie: czy mamy powody do niepokoju, czy do umiarkowanego optymizmu?


"accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" all

wtorek, 8 października 2019

Dokąd zmierza Kościół katolicki i co mówią o tym Amerykanie?

Albo raczej: ku czemu chcą zmierzać niektórzy hierarchowie tego Kościoła? Amerykańscy publicyści, zwłaszcza ci, których moglibyśmy określić mianem „konserwatywnych”, z reguły nie owijają słów w bawełnę i dość ostro krytykują obecną sytuację w Kościele katolickim. Nie wahają się nawet z krytyką papieża, zwracając uwagę na to, że Kościół nie należy do papieża i że jego rolą jest głoszenie prawdy Chrystusa jasno i bez dwuznaczności. I niewątpliwie to dlatego ojciec świętych wspomniał Amerykanów w jednej ze swoich wypowiedzi, mówiąc, że uznaje to za zaszczyt, iż go atakują.

Michael Voris należy do tych krytyków obecnej sytuacji w Kościele, którzy walą prawdę prosto w oczy (albo jak kto woli: mówią, co myślą). Z pewnością warto posłuchać, co ma do powiedzenia, chociaż w Polsce taka krytyka może się wydawać niektórym aż nazbyt ostra. Wierni katolicy u nas mają bowiem często opory z wyrażaniem krytycznych opinii o duchowieństwie. Także dlatego, że jest ono niesprawiedliwie atakowane przez lewicę.

Tak zwany synod amazoński to kolejny przykład narastających kontrowersji w Kościele za tego pontyfikatu. Posłuchajmy zatem, co Amerykanie mają do powiedzenia:


sobota, 7 września 2019

czwartek, 5 września 2019

Samobójca prosi o błogosławieństwo (i je otrzymuje!)

Na portalu PCh24.pl ukazał się kolejny odcinek programu Michaela Vorisa z cyklu „The Vortex”. Warto zobaczyć, bo mówi on o tym, jakiego dna sięgnął kryzys Kościoła katolickiego w niektórych parafiach w Stanach Zjednoczonych. To w gruncie rzeczy ostrzeżenie dla nas i dla naszych duchownych. Ta fala idzie też do nas, choć może tego nie dostrzegamy i wydaje się, że wciąż jest normalnie. Nie łudźmy się: siły zła działają cały czas.



poniedziałek, 2 września 2019

Dług wdzięczności – ciekawy reportaż

Nie mam telewizji już od ponad 20 lat. Jak pisałem w jednym z poprzednich wpisów, moje zetknięcia z telewizją kablową lub satelitarną utwierdzają mnie jedynie w przekonaniu, że telewizja nie jest mi do szczęścia niezbędnie potrzebna. Śledzę natomiast z dużym zainteresowaniem rozwój telewizji internetowych (także z dużym niepokojem – wziąwszy pod uwagę niedawne próby ocenzurowania niezależnych stacji przy milczeniu przedstawicieli rządu).

Jest w tych niezależnych produkcjach naprawdę coraz więcej ciekawych programów i – jeśli korporacyjni cenzorzy nie dopną swego – będzie pewnie jeszcze większy ich wybór. Pojawiają się nie tylko nowe internetowe platformy telewizyjne, ale także nowi niezależni prezenterzy, którzy „nadają” swoje programy niezależnie od linii programowych tej czy innej redakcji.

Jednym z grzechów głównych tych produkcji jest chyba przede wszystkim to, że wiele z tych materiałów jest dość długich. Gdybym chciał na przykład obejrzeć wszystkie interesujące pojawiające się filmy, audycje i wywiady w całości, to musiałbym za każdym razem spędzić niemal cały dzień przed ekranem komputera, a akurat od tego próbowałem się wyzwolić, kiedy pozbyłem się dostępu do telewizji. To pewnie też swego rodzaju zachłyśnięcie się możliwościami, jakie daje Internet i nie dotyczy to jedynie produkcji polskich – to samo dzieje się na rynku anglojęzycznym, który staram się śledzić w wydaniu amerykańskim.

Z drugiej strony zaletą tych programów jest to, że prowadzący pozwala swojemu gościowi się „wygadać”, nie przerywając mu – co jest cenne zwłaszcza wówczas, gdy rozmówca ma wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia i robi to w sposób zajmujący. A poza tym programów tych nie trzeba oglądać o określonej godzinie (chyba że chce się oglądać jakąś audycję na żywo, bo jest szybką reakcją na aktualny problem) i można je zobaczyć o dogodnej porze, a nawet oglądać je fragmentami.

Nie zmienia to faktu, że przydałoby się więcej materiałów krótkich – takich, jak na przykład prezentowany na moim blogu kilka razy „Vortex” Michaela Vorisa, który z reguły ma nie więcej niż 15 minut, a przeciętnie pewnie mniej niż 10. Osobiście chętnie na przykład obejrzałbym serię takich krótkich, „szybkich” recenzji książkowych, które dałyby mi dawkę informacji o interesujących publikacjach.

Druga rzecz, która w tych niezależnych audycjach się pojawia i rozwija, oprócz „gadających głów”, to filmy dokumentalne i reportaże. I na jedną z takich produkcji, którą można znaleźć na portalu „wSensie.tv” i która została zrealizowana niedawno, chciałbym po tym przydługim wstępie zwrócić uwagę. Wprawdzie nie wszystko jest tutaj dla mnie jasne, ale sam materiał jest bardzo ciekawy i warty obejrzenia. Może więc dla odmiany, zamiast oglądać telewizję, warto wyłączyć odbiornik i włączyć komputer, by zobaczyć reportaż „Rajmund Gąsiorek: Dziś spłacam dług wdzięczności”.