Pokazywanie postów oznaczonych etykietą synod. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą synod. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 października 2019

Dokąd zmierza Kościół katolicki i co mówią o tym Amerykanie?

Albo raczej: ku czemu chcą zmierzać niektórzy hierarchowie tego Kościoła? Amerykańscy publicyści, zwłaszcza ci, których moglibyśmy określić mianem „konserwatywnych”, z reguły nie owijają słów w bawełnę i dość ostro krytykują obecną sytuację w Kościele katolickim. Nie wahają się nawet z krytyką papieża, zwracając uwagę na to, że Kościół nie należy do papieża i że jego rolą jest głoszenie prawdy Chrystusa jasno i bez dwuznaczności. I niewątpliwie to dlatego ojciec świętych wspomniał Amerykanów w jednej ze swoich wypowiedzi, mówiąc, że uznaje to za zaszczyt, iż go atakują.

Michael Voris należy do tych krytyków obecnej sytuacji w Kościele, którzy walą prawdę prosto w oczy (albo jak kto woli: mówią, co myślą). Z pewnością warto posłuchać, co ma do powiedzenia, chociaż w Polsce taka krytyka może się wydawać niektórym aż nazbyt ostra. Wierni katolicy u nas mają bowiem często opory z wyrażaniem krytycznych opinii o duchowieństwie. Także dlatego, że jest ono niesprawiedliwie atakowane przez lewicę.

Tak zwany synod amazoński to kolejny przykład narastających kontrowersji w Kościele za tego pontyfikatu. Posłuchajmy zatem, co Amerykanie mają do powiedzenia:


środa, 24 października 2018

Synod do spraw młodzieży – czy należy zacząć się bać?


Choć w mediach katolickich zazwyczaj panuje radosna atmosfera w związku z odbywającym się właśnie w Rzymie synodem do spraw młodzieży, to jednak napływające z niego tu i ówdzie informacje nie wydają się budzić aż takiego optymizmu. Jednym z kluczowych tematów wydaje się być kwestia np. tzw. LGBT-coś tam. Agenda LGBT zatruwa nasze życie publiczne, życie kulturalne, edukację i wydarła się też do Kościoła. Krytykowano już w ogóle samą zasadność użycia tego zwrotu w dokumentach synodalnych, a okazuje się, że jest to też jeden z tematów dyskusji.

Kiedy oglądam czy czytam relacje z tego synodu, zastanawiam się nieustannie, ku czemu to wszystko zmierza. Czy nie jest to przypadkiem kolejny przejaw kryzysu w Kościele? Mówi się o „Kościele słuchającym”, a co z Kościołem głoszącym niezmienną naukę Chrystusa? Mówi się o uczeniu się Kościoła od młodych, a czy to nie Kościół raczej powinien młodych uczyć? Mówi się o otwartości na innych, a co ze stanowczym podkreślaniem niemoralności pewnych czynów, takich jak choćby czynny homoseksualne? Mówi się o przyjmowaniu imigrantów, a co z ochroną własnej rodziny – zarówno tej właściwej, jak i tej większej, jaką jest nasza ojczyzna? Miłość bliźniego nie oznacza przecież głupoty i narażania bezpieczeństwa bliskich nam osób.

Zachęcam do śledzenia informacji o synodzie na portaluPCh24.pl. Można tutaj dowiedzieć się nieco więcej i bez tej cukierkowatej oprawy i słodkiego ple, ple, jakie towarzyszy innym relacjom.